Czego obawiają się początkujący?
Często, gdy prowadzę spotkanie dla zainteresowanej osoby, zastanawiam się, co ona w tym momencie myśli. Jak odbiera moje słowa? Jak mnie ocenia? Czy widzi w tym szansę czy czuje podstęp? Czy dobieram odpowiednie słowa do tej osoby? Jestem pewien, że ty też tak miałeś.
Jest wiele pytań. Wszystko skłania się ku jednemu – decyzji. Jaka ona będzie? Jeśli na miejscu powie „tak” – świetnie, jeśli powie „nie” – też świetnie! Nie muszę poświęcać tej osobie więcej swojego czasu, a ona mi. Jeśli powie „muszę się zastanowić” – zaczynam zadawać pytania by dowiedzieć się skąd te słowa i co mógłbym poprawić w przyszłości.
Ci, którzy widzą w MLM ogromne możliwości, szybko rozumieją, o co tak naprawdę tutaj chodzi. Co natomiast powstrzymuje innych przed zaangażowaniem się w ten biznes? CZEGO OBAWIAJĄ SIĘ POCZĄTKUJĄCY?
To pytanie prawdopodobnie spędza sen z powiek wielu networkowcom.
Odpowiedzi jest wiele, ale jest kilka najczęstszych przyczyn, które szybko można wyeliminować i zwiększyć swoje szanse powodzenia.
Słyszałeś kiedyś o hierarchii potrzeb Maslowa? Z pewnością tak. PRÓBOWALI ;-) mnie tego nauczyć nawet w szkole hehe
Oto one (od najważniejszej):
1. Potrzeby fizjologiczne
2. Potrzeby bezpieczeństwa
3. Potrzeby miłości i przynależności
4. Potrzeby szacunku i uznania
5. Potrzeby samorealizacji
Zaraz pokażę Ci, w jaki sposób ja postrzegam ten temat. Wierzę, że dzięki temu będziesz miał jeszcze większą skuteczność we własnym biznesie.
Gdy przygotowywałem ten temat, długo zastanawiałem się czy działając w MLM możemy zaspokoić wszystkie powyższe potrzeby. Miałem problem tylko z pierwszą – fizjologią.
Zaliczają się do niej takie rzeczy jak: potrzeba jedzenia, doznań seksualnych (czasami zdarza się, że i to da radę zaspokoić :-) ), doznań zmysłowych, snu, picia, tlenu i w końcu BRAKU NAPIĘCIA i ODPOCZYNKU!
I o to właśnie mi chodziło!
Zacznijmy więc od samego początku. Jeśli potrafimy zobrazować komuś korzyści, jakie odniesie z zaangażowania się w marketing sieciowy i jak może wyglądać jego życie za rok, dwa czy trzy lata – jesteśmy na wygranej pozycji.
Ad. 1
Tak jak już wcześniej wspomniałem. Praca na etacie lub własna działalność często wiąże się z dużym napięciem i pracą min. 8 godzin dziennie. Znam osoby, które pracują po 12-16 i niektóre z nich otrzymują godziwe wynagrodzenie, inne nie.
Ale obie mają jedną przypadłość – nie mają czasu.
A co z odpoczynkiem? Jeśli nie mają dużo wolnego czasu to także nie mają czasu na relaks. Czy o to chodzi w życiu? Ty znasz najlepszą odpowiedź.
Ad. 2
Co mam na myśli? Nie wiem czemu, ale nawet teraz spotykam się z opinią „ja mam stałą, bezpieczną pracę” (w sensie etatu). Kto w dzisiejszych czasach w to wierzy?
Podobno ktoś z najwyższego szczebla Telekomunikacji Polskiej został ostatnio zwolniony. Fucha świetna, bo zarabiał ok. 30 000 zł miesięcznie, ale czy bezpieczna? :-)
Czemu tracimy też wolność? Jak można być wolnym, kiedy ktoś mówi ci kiedy masz pracować i jak długo? Ktoś za ciebie ustala ile w tym miesiącu zarobisz i z kim masz rozmawiać. Czy to jest wolność?
Jeśli pójdziesz w stronę wolności to prawdopodobnie na początku będzie dużo ciężej i będzie brakowało bezpieczeństwa (chyba, że się zabezpieczysz, jak robi większość), lecz po pewnym czasie ta sytuacja się zmieni. Uświadom sobie, że możesz być WOLNYM i BEZPIECZNYM.
Pamiętajmy również, że czujemy się bezpiecznie, kiedy jesteśmy niezależni finansowo, czyli nasze wydatki nie przekraczają naszych dochodów. Pieniądze odgrywają tutaj znaczącą rolę.
Ad. 3
Może i znajdziesz tutaj swoją miłość na całe życie, ale prawdopodobieństwo jest niewielkie :-) Bardziej interesuje nas przynależność. Niektórzy marketing sieciowy nazywają marketingiem partnerskim. Dlaczego? Ponieważ wszyscy jesteśmy dla siebie partnerami i pomagamy sobie nawzajem.
Tworzymy zespół i właśnie dlatego możemy zapewnić komuś poczucie przynależności do naszej grupy. Dzięki temu nie czujemy się samotnie i możemy liczyć na innych. Wiemy, że jesteśmy akceptowani i znajdujemy się wśród ludzi, którzy myślą podobnie do nas. Dodatkowo wpływa to pozytywnie na pewność siebie.
Ad. 4
Z tego do niedawna nie zdawałem sobie CAŁKOWICIE sprawy! Są osoby, które zaczynają działać w MLM po to, by stać się sławnym i uznanym. Dla nich mniejsze znaczenie mają pieniądze, czas, zdrowie itd. Oni chcą być gwiazdami i wyjść na scenę przed publicznością liczącą kilkaset lub kilka tysięcy ludzi, otrzymać nagrodę, gratulację od największych i tytuł: Mistrza MLM-u.
W ten sposób spełnią swoje potrzeby. Znasz takie osoby?
Wspinając się po kolejnych szczeblach planu marketingowego nabieramy pewności siebie i coraz bardziej się spełniamy.
Ad. 5
I równie ważna jak pozostałe potrzeby – samorealizacja. Jest wtedy, kiedy czujesz, że osiągasz swoje cele, rozwijasz się i idziesz w dobrym kierunku. Jeśli poczujesz, że to jest to, co zawsze chciałeś robić – osiągniesz niesamowite rezultaty.
Powinieneś pamiętać, że jeśli marketing wielopoziomowy traktujesz jako dodatkowe źródło dochodu i nie zamierzasz zająć się tym (nawet w przyszłości) profesjonalnie – nie spełnisz wszystkich swoich potrzeb. Będziesz szukał innego sposobu by to zrobić.
Dziś pokazuję ci, że to jest jedna z dróg. Którą z nich wybierzesz – zależy tylko od ciebie.
Co więc mają nasze potrzeby do obaw czy wejść w ten biznes?
A już tłumaczę. Jeśli prospekt nie uwierzy, że MLM może zaspokoić jego potrzeby – pojawią się obawy i pytania: czy mi się uda? Czy ja się do tego nadaję? Czy będę musiał sprzedawać? Czy będę musiał chodzić do nieznajomych? Czy ponoszę jakieś ryzyko? Co jeśli mi się nie uda? Co jeśli firma upadnie? Gdzie jest haczyk? I tak dalej…
Dobrze to znasz. Jeśli dobrze pokarzesz plan, a twój znajomy ma do ciebie pełne zaufanie, zada tylko jedno pytanie: gdzie podpisać?
Tak było ze mną. Nie znalazłem tutaj żadnych minusów. Mój dialog wewnętrzny wyglądał tak:
- Czyli można budować zespół! Czy to nie jest świetne?
- No jest!
- Czyli będę mógł zarobić tyle, ile będę chciał, prawda?
- Tak!
- Nie ponoszę żadnego ryzyka i wszystko jest zależne ode mnie!
- Sam widzisz!
- Będę sam decydował o tym, co właśnie robię, a w dodatku za kilka lat będę mógł mieć dużo czasu i pieniędzy. Czy to nie ideał?
- Moim zdaniem tak!
Miałem dziesiątki pytań. Wiele było takich, na które mój sponsor nie znał jeszcze odpowiedzi, ponieważ też był początkujący w tej firmie, choć nie w samym MLM. Za to mój nadsponsor wiedział już absolutnie wszystko!
Warto wziąć pod uwagę to, że na pierwsze spotkanie przyszedłem z nastawieniem: „Dobra, pójdę już… co mi szkodzi? Poświęcę tylko 2 godziny.” To spotkanie zmieniło moje życie!
Na ten temat mógłbym napisać naprawdę wiele.
Pojawia się więc fundamentalne pytanie:
Skąd biorą się obawy?
Odpowiedź jest tylko jedna:
Jeśli marketing sieciowy nie ma przed tobą żadnych tajemnic i wiesz o nim bardzo wiele (by nie napisać „wszystko”), to na 100% działasz w nim i wiesz, że jesteś na najlepszej drodze do sukcesu!
Teraz Twoim zadaniem jest we właściwy sposób pokazać tą drogę innym!

Największym problemem(zakłopotaniem) dla dystrybutorów w mojej grupie było zainwestowanie w siebie na samym początku, na szczęście ich obawy mijają po odebraniu pierwszych zamówionych artykułów.
U mnie w grupie jeśli są jakiekolwiek problemy, to zawsze jest to czas. Obojętnie czy się komuś tłumaczy, że można tylko poświęcić ’5-10′ godzin tygodniowo, to i tak oni nie mają czasu. No ale cóż, prosić i dawać, to chyba o jedno za dużo, a zmuszać nikogo nie wolno. Może kiedyś zrozumieją, że jednak mogłem cholerka go posłuchać, a teraz to on ma full kasy, a ja na etacie u szefa 1500zł ;)
Święta prawda Filipie:) Wystarczy tylko trochę motywacji i wzajemna współpraca…a sukcesy przyjdą naprawdę szybko:D pozdrawiam i do zobaczenia;)
[...] This post was mentioned on Twitter by Andrzej Goś. Andrzej Goś said: Czego obawiają się początkujący? – http://filipglobke.pl/index.php/czego-obawiaja-sie-poczatkujacy/ [...]
Dodaj komentarz!
Znajdź mnie!
Więcej wartych uwagi informacji:
Tagi
Zobacz!
Najnowsze komentarze
Najczęściej Komentowane
Obserwuj mnie na blipie