Weź abonament i sprzedaj telefon

 

Kilka razy zdarzyło mi się sprzedać nowe telefony na Allegro, które kilka dni wcześniej kupiłem albo ja, albo któryś z moich znajomych za 1 PLN razem z abonamentem.

 

Super sprawa! Dziś płacisz 1 PLN, jutro masz 1000 PLN.

 

Jakiś czas temu byłem świadkiem czekając w kolekcje w Plusie, babeczka przede mną z dwoma małymi wnukami chciałaby wziąć telefon za 1 PLN w jakimś  tam abonamencie. Sprzedawca informuje ją, że w tym momencie taki model jest dostępny za 39 PLN. Ona na to, że nie ma tyle pieniędzy przy sobie i czy sprzedawca mógłby wyświadczyć jej przysługę pozwalając zapłacić za 15 minut. Dlaczego? Tłumaczyła się tym, że pójdzie do komisu naprzeciwko, sprzeda telefon i zaraz wróci z zapłacić te 39 PLN.

 

Kupa śmiechu :-)

 

 

No i dochodzimy do sedna, dla którego postanowiłem napisać ten artykuł. Mój bliski znajomy stanął przed świetną ofertą. Za parę dni może pójść do T-Mobile by przedłużyć 2 abonamenty – jeden swój i jeden jego dziewczyny. Oba abonamenty po 119 PLN. Ci, którzy znają temat wiedzą, że za takie pieniądze można wziąć już całkiem niezły aparat za złotówkę.

 

Rozmawiałem z nim wcześniej, ponieważ chciałem mu pomóc by skorzystał na tej ofercie jak najbardziej. Doszliśmy do wniosku, że swoimi dotychczasowymi telefonami są usatysfakcjonowani i nie potrzebują nowych. Dla przeciętnego człowieka w takiej sytuacji pojawia się tylko jedna opcja – przedłużyć abonament, wziąć telefon za 1 PLN i go sprzedać.

 

Ostatnio dowiedziałem się, że niektórzy nazywają to niskooprocentowaną pożyczką na 24 miesiące :-)

 

Jest też druga opcja, o której za chwilę napiszę, a większość ludzi nie wie, że coś takiego istnieje.

 

Napiszę wam co zrobił. Poszedł do salonu, wziął 2 Sony Ericssony po 1 PLN i wystawił na Allegro. Na aukcjach w tym momencie taki nowy telefon kosztuje średnio 800 PLN. Dzień później dostał nawet ofertę odbioru osobistego za 750 PLN. Z doświadczenia wiem, że ceny spadają tam bardzo szybko, ale załóżmy taką kwotę. Wszedłem przed chwilą do oficjalnego sklepu Sony Ericsson i ten sam model kosztuje 1400 PLN. Wszyscy wiemy, że w przypadku telefonów od producenta za gotówkę jest najdrożej. Ale nie wiemy jednego – sieci komórkowe kupują je za podobne pieniądze.

 

I teraz małe wyliczenie. Płacąc 2 abonamenty po 119 PLN przez 24 miesiące, łącznie zaniesie swojej sieci 5700 PLN. Sprzedając telefony odzyska 1600 PLN, czyli będzie na minusie 4100 PLN i na tym się przygoda kończy. Ma 1600 do łapy, 238 PLN miesięcznie zanosi do sieci i koniec.

 

Druga opcja polega na tym, aby wziąć abonament bez telefonu. Co zyskujemy? Oczywiście kasę, ale jak? Nasz operator nie zapłaci producentowi telefonu za telefon. Oczywiste. Ale spójrz co by było w naszym przypadku.

 

Mój znajomy miał zanieść 5700 PLN w ciągu dwóch lat. Jeżeli odejmiemy cenę producenta za 2 telefony to zostanie 2900 PLN, czyli dwa abonamenty po 60 PLN miesięcznie i pamiętaj że do wykorzystania masz tą samą ilość minut!

 

Podsumowując – nie masz nowego telefonu, nie masz szybkiej gotówki, ale płacisz mniej. Jaki wniosek? Ta twoja niskooprocentowana pożyczka wcale nie była taka niskooprocentowana. Dostajesz 1600 PLN od razu, ale w ciągu dwóch lat zapłacisz 2800 PLN. Skromne 75%. Drożej niż w Providencie :-D

 

Gdyby mój znajomy wybrał drugą opcję, do której chciałem go przekonać, płaciłby dzisiaj 120 PLN miesięcznie zamiast 238 PLN, zaoszczędził czas związany ze sprzedażą i moim zdaniem zaoszczędził 1200 PLN na przestrzeni 2 lat (różnica między ceną telefonu na Allegro, a u producenta).

 

Fakt, nie miałby dzisiaj kasy za telefon, ale czy nie lepiej iść po pożyczkę do banku oprocentowaną 20%? :-)

 

, , , ,

Jeszcze nie ma komentarzy.

Dodaj komentarz